• Reklama
Największy i najlepszy katalog ślubny w sieci - Ślubnięci.pl

Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Wrażenia, upodobania, czego nie lubicie. Aby zmiany szły w Waszym kierunku!
Regulamin forum
CZYTAJ: Regulamin serwisu dentoforum.pl
  • Reklama

Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: lilith83 » 23 cze 2010, 15:25

Nie wiem gdzie mam opisac swój problem wiec postanowilam tutaj sie "pożalić"..
Otoz sprawa wyglada nastepująco. Bylam stala pacjentka pewnej kliniki stomatologicznej. Zainwestowalam mnostwo kasy w zęby, zawsze bylam wyplacalna, nigdy nie odwolalam wizyty( co zdarzalo sie czesto przez jedna asystentke ktora ma chyba na mnie nie wiedziec czemu alergie), jestem zawsze czysta, dbam o siebie, jestem grzeczna , nie negocjowalam cen itp. Problem polega na tym ze zawsze jak ide do tej kliniki to owa asystentka krzywi za przeproszeniem gebe na moj widok, brak jej podstawowych zasad kultury,gdyz nawet nie potrafi odpwoiedziec "dzien dobry" tylko schowala sie w gabinecie lekarza i przymknela drzwi(mimo ze ja nigdy nie wchodzę do gabinetu jesli tam znajduje sie pacjent tylko czekam na swoja kolej). Teraz jeszcze potraktowano mnie moim skromnym zdaniem dla mnie uwłaczająco. Kiedy przyszlo do robienia mostu (brak dolnej 6-ki) to lekarz oznajmil ze za te usluge placi sie na koniec po ukonczeniu roboty,(cene znalam wczesniej bo mi powiedzial) a asystentka oznajmiła ze mam teraz zaplacic zaliczke i juz.Zeby juz mialam spilowane i pobrane wyciski... Mialam przy sobie niewiele piniedzy (200zl)ale ona(asystentka, nie lekarz!) zażądała dac to co mam. Poczulam sie jak jakis niewyplacalny szmaciarz! Malo tego. Ta, ktora mnie nie cierpi(tak mi sie wydaje po jej zachowaniu), odwolala wizyte na krotko przed terminem (30 minut przed planowana wizytą, kiedy akurat wychodzilam z domu (twierdzac ze ona sie zle czuje i chcialaby isc do domu a lekarz sobie sam nie poradzi. Odwolala te wizyte za pośrednictwem mego taty, mimo iż ją kiedys prosilam zeby wpisala moj numer komorkowy do karty). Moj ojciec przecież nie jest moją sekretarką. Ciekawe co by bylo gdyby mnie juz nie zastala w domu.. Odeslaliby mnie z kwitkiem ale wtedy to juz na 100% bylaby to moja ostatnia wizyta...
) Rozwalilo mi to caly plan dnia gdyz wczesniej mialam wazne spotkanie , ktore przelozylam ze wzgledu na wizyte u dentysty... Nie wiem czy po takim potraktowaniu, po tym ze czuje sie tam jak intruz, można zmienic lekarza , mimo ze technik dentystyczny robi juz ten cholerny mostek! Wg mnie tak sie nie traktuje stalego pacjenta, nie mowiac juz o szacunku do osoby, szanowaniu mego czasu i o tym ze w tej klinice rzadzą lekarzem asystentki! Moze ktos mi cos doradzi. Bylabym bardzo wdzieczna. Z gory dziekuje za pomoc.

P.S Przepraszam za ostre słowa ale ta sytuacja wyprowadzila mnie z równowagi, ponieważ wczesniej ta sama asystentka tez odwolywala wizytę (zazwyczaj sa to wizyty wieczorne) tlumaczac ze maja pacjentke ze szpitala. Wtedy nie mialam zadnych pretensji bo zadzwonila 3 godziny wstecz i rozumiem ze kazdemu cos może wypaść...Jednak nie trzeba byc psychologiem zeby wyczuc ze ma do mnie jakies conajmniej delikatnie mówiąc "dziwne" nastawienie...Czuje sie olewana.. Teraz juz odechcialo mi sie tam wstawiac ten mostek :evil: Nie wiem co robic czy oznajmic o tym lekarzowi czy iśc do innego stomatologa ze spilowanymi zebami i na nowo pobierac wyciski :?
lilith83
Aktywny
 
Posty: 15
Rejestracja: 23 cze 2010, 11:48
Płeć: Kobieta
Jestem: Pacjent
Tytuł / Specjalizacja: .
Kierunek studiów: .
Rok studiów: -
Miasto uczelni: -
Uczelnia: -
Pracuję: Tak

Reklama

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: Gość » 24 cze 2010, 02:36

Dziękuje za odzew:) Jutro mam wizyte na "przymiarkę" i szczerze powiem , że odechcialo mi sie tam iśc.. Znajomi powiedzieli ze powinnam o wszystkim powiedziec lekarzowi i "zignorowac asystentki. Dodam tez , ze to mlody lekarz , a te panie asystentki duzo starsze i tam rządzą. Moze komus ten temat wydac sie smieszny ale dla mnie to problem bo nie wiem czy tam wstawiac ten mostek czy podziekowac doktorowi za "uslugi" i sie pozegnac. Oczywiscie przedstawilabym argumenty mojej rezygnacji...
Gość
 

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: mymy » 24 cze 2010, 11:50

Witam Panią! Teraz już odpowiem normalnie ;) Otóż jako przyszły lekarz (za rok, nie wliczając stażu) nie uważam by asystentki traktować z góry, żeby czuły kto jest szefem, bo one są bardzo potrzebne, tylko powinny wiedzieć co należy do ich obowiązków. Myślę, że tu jest też kwestia niedogadania się lekarza z asystentkami, bo mogły zostać poinformowane o tym iż Pani płaci na końcu albo Pani sama mogła im to powiedzieć, że ta sprawa jest już uzgodniona z lekarzem i płatność po wykonaniu mostu. I tak miała Pani dużo pieniędzy przy sobie..
Co do odwołania wizyty - zachęcam by kontaktować się wtedy z lekarzem. Asysta nie jest niezbędna do przymiarki mostu... Ba!
Proszę się nie bać o swoje i porozmawiać z lekarzem, bo mniemam że jest jego Pani stałą klientką ponieważ nie jest partaczem. Dokładnie opowiedzieć jakie ma Pani odczucia, co Panią irytuje (zachowanie asystentki, odwoływanie wizyt, to że lekarz sobie nie poradzi) i że to wszystko powoduje, że zastanawia się Pani nad zmianą gabinetu. Ĺ»e czuje się Pani zbywana i całej tej sytuacji na pewno nie pozostawi Pani dla siebie tylko puści ją w eter.
Ludzie są różni, są niespełnione ambicje, niektórzy nie lubią się czuć gorsi i wtedy pokazują pazurki, że też mają na coś wpływ. To na szczęście jest szybkie i nietrudne do zażegnania.
Rozmowa to konieczność! Jak lekarzowi będzie zależeć na pacjencie, czy pacjentach (bo nie wierzę że takie "babsko" uwzięło się tylko na Panią) to rozwiąże sytuację. Pani ma ten komfort, że decyzja u kogo się Pani będzie leczyć jest Pani! Proszę to wykorzystać. Może i mówię trochę przeciw sobie, bo różne sytuacje w przyszłej praktyce mogą się zdarzyć, ale taka jest prawda i piszę to szczerze. Na tej "przymiarce" proszę lekarzowi wszystko dokładnie opowiedzieć, a jak będzie asystentka w pokoju, proszę powiedzieć że chce Pani sam na sam porozmawiać bo to sprawa prywatna. Gwarantuje że już w tym momencie asystentka poczuje się zagrożona.
Powodzenia i proszę napisać jak poszło!! To dobra lekcja dla nas wszystkich, bardzo się cieszę że Pani to opisała na moim forum, trzeba też kontrolować relacje asystentka-pacjent. Pozdrawiam!!
Nie należy lekceważyć drobnostek bo od nich zależy doskonałość. Michał Anioł.
Awatar użytkownika
mymy
Administrator
 
Posty: 1687
Rejestracja: 11 kwie 2010, 20:18
Płeć: Mężczyzna
Jestem: Lekarz dentysta
Tytuł / Specjalizacja: -
Kierunek studiów: Lekarsko-Dentystyczny
Rok studiów: Studia ukończone
Miasto uczelni: Zabrze
Uczelnia: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Pracuję: Tak

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: lilith83 » 24 cze 2010, 12:57

Bardzo dziękuję za odpwoiedź :) Oczywiście zdam relacje po wizycie (cala sie trzese z nerwów) Musze jeszcze tylko dodac ze o tym placeniu to lekarz przy asystentce powiedzial ze dzis nic sie nie placi a asystentka : jak to ?chociaz za robocizne"! Lekarz sie zmieszal... Ona mnie pyta ile pani ma przy sobie , mowie ze 200 zl, na co ona ze mam dac te 200 zl. Doktor nadal milczal. Moze to przez to ze on jet mlodym lekarzem i sobie pozwala na takie traktowanie....
Dzis skorzystam z pana rady i powiem grzecznie wszystko co mi "lezy na wątrobie". Znajomi, ktorym to opisalam byli w szoku i stwierdzili tez ze to poniekad moja wina bo jak ona kazala mi placic to wtedy moglam sie odezwac " to w koncu kto tu decyduje? lekarz czy asystentka"? Nie zrobilam tak bo jzu chcialam stamtad pojsc ehh
lilith83
Aktywny
 
Posty: 15
Rejestracja: 23 cze 2010, 11:48
Płeć: Kobieta
Jestem: Pacjent
Tytuł / Specjalizacja: .
Kierunek studiów: .
Rok studiów: -
Miasto uczelni: -
Uczelnia: -
Pracuję: Tak

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: mymy » 24 cze 2010, 16:38

W niektórych momentach ciężko jest natychmiast zareagować. To co znajomi Pani powiedzieli też było dobrym wyjściem, mogłyby się popsuć relacje między asystą a lekarzem, ale widocznie tak musiałoby być. Może wtedy by to do niego dotarło jakby odezwała się osoba z zewnątrz. Jedno jest pewne: postąpiła złośliwie i chamsko. Nawet nie miała prawa pytać ile ma Pani pieniędzy bo to prywatna sprawa! Proszę przytoczyć lekarzowi tą sytuację.
Szczerą rozmową nic Pani nie straci. Trzymam kciuki i czekam na odpowiedź. Miłego popołudnia :)
Nie należy lekceważyć drobnostek bo od nich zależy doskonałość. Michał Anioł.
Awatar użytkownika
mymy
Administrator
 
Posty: 1687
Rejestracja: 11 kwie 2010, 20:18
Płeć: Mężczyzna
Jestem: Lekarz dentysta
Tytuł / Specjalizacja: -
Kierunek studiów: Lekarsko-Dentystyczny
Rok studiów: Studia ukończone
Miasto uczelni: Zabrze
Uczelnia: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Pracuję: Tak

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: lilith83 » 24 cze 2010, 23:36

Jestem juz po wizycie.Powiedzialam wszystko (oprocz tego ze ta druga decyduje kiedy pacjent placi bo juz nie chcialam dodawac oliwy do ognia). Okazalo sie ze ta asystentka co sie krzywi na moj widok odwolywala wizyty bez wiedzy lekarza. .Powiedzial ze nic o tym nie wiedzial i nawet w karcie mi napisal "pacjentka sie nie pojawila". Przeprosil i powiedzial ze z nia porozmawia. Dzis musialam niestety zrobic kolejne wyciski bo cos nie wyszlo :( Z tego wszystkiego niechcąco ugryzlam go w palec podczas pobierania wyciskow. :oops: Bylam tak zestresowana jak nigdy! Oczwiscie przeprosilam i na szczescie obrocil to w zart . Teraz mam czekac na przymiarki...

Tzn jeszcze musial jeszcze troszke spilowac zabka i zrobic kolejne wyciski :( bo mostek by nie pasowal do mojej szczeki... Mam nadzieej ze teraz wyjdą prawidlowo te wyciski. Na szczescie dzis byla asystentka , ta która lubie... W tej klinice sa 4 asysty i akurat ta mi pasuje najbardziej...Teraz juz nie wiem czy dobrze zrobilam skarzac sie czy trzeba bylo to olac...
Ostatnio zmieniony 31 sty 2011, 15:42 przez mymy, łącznie zmieniany 2 razy
Powód: połączono 2 posty
lilith83
Aktywny
 
Posty: 15
Rejestracja: 23 cze 2010, 11:48
Płeć: Kobieta
Jestem: Pacjent
Tytuł / Specjalizacja: .
Kierunek studiów: .
Rok studiów: -
Miasto uczelni: -
Uczelnia: -
Pracuję: Tak

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: mymy » 25 cze 2010, 00:29

bardzo dobrze! Lekarz musi wiedzieć że to przeszkadza pacjentom a ta asystentka musi wiedzieć że denerwuje ludzi.
Jak można odwołać wizytę pacjenta bez wiedzy lekarza? Jakiś skandal. Ciekawe czy to dotyczyło tylko Pani czy jeszcze innych osób. Na Pani miejscu byłbym zadowolony, trzeba walczyć o swoje!
Pewno wszystko już będzie dobrze z wyciskami, proszę się nie stresować i nie gryźć lekarzy ;) i o każdym następnym incydencie samowolki asystentki od razu opowiedzieć lekarzowi, a nawet kierownikowi kliniki!
Nie należy lekceważyć drobnostek bo od nich zależy doskonałość. Michał Anioł.
Awatar użytkownika
mymy
Administrator
 
Posty: 1687
Rejestracja: 11 kwie 2010, 20:18
Płeć: Mężczyzna
Jestem: Lekarz dentysta
Tytuł / Specjalizacja: -
Kierunek studiów: Lekarsko-Dentystyczny
Rok studiów: Studia ukończone
Miasto uczelni: Zabrze
Uczelnia: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Pracuję: Tak

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: lilith83 » 25 cze 2010, 01:03

Wlasnie nie wiem jak mozna odwolac wizyte bez wiedzy lekarza.Mam nadzieje ze Pan doktor jej zwróci uwage.. Druga sprawa jest taka ze nie chce juz ogladac tej "pani" i jej skrzywionej "buzi" . Tej drugiej krwiopijczyni tez nie chce ogladac. Niestety tam nie mzona wybierac asystentki, gdyz przyjmuje tam 5 stomatologów (w tym bardzo fajna, mloda dentystka, tak sympatyczna ze az milo jak cos zagada i obdarzy usmiechem zestresowanego pacjenta w poczekalni, pomimo ze mnie nigdy nie leczyla.Prosze sobie pomyslec jak ta chadra co odwolywala wizyty musi mnie nienawidziec (nie wiem za co) skoro zawsze odwoluje wizyte kiedy ona asystuje przy moim lekarzu, a jesli niestety nie bylam ostatnia pacjetnka, kiedy wowczas ona ma "dyzur" i nie może odwolac , to jedynie przygotowuje dentyscie narzędzia i idzie sobie z gabinetu :) Widac nie moze nawet na mnie patrzec ... Dodam ze wygladem nie strasze ludzi :mrgreen: Dla mnie to jest smieszne ale tez zarazem chore...
lilith83
Aktywny
 
Posty: 15
Rejestracja: 23 cze 2010, 11:48
Płeć: Kobieta
Jestem: Pacjent
Tytuł / Specjalizacja: .
Kierunek studiów: .
Rok studiów: -
Miasto uczelni: -
Uczelnia: -
Pracuję: Tak

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: mymy » 25 cze 2010, 17:23

Proszę wziąć numer do lekarza i każde odwołanie wizyty potwierdzić :) Szybko wyjdą jej postępki. To Pani jest górą, bo pacjenci są najważniejsi.
Nie należy lekceważyć drobnostek bo od nich zależy doskonałość. Michał Anioł.
Awatar użytkownika
mymy
Administrator
 
Posty: 1687
Rejestracja: 11 kwie 2010, 20:18
Płeć: Mężczyzna
Jestem: Lekarz dentysta
Tytuł / Specjalizacja: -
Kierunek studiów: Lekarsko-Dentystyczny
Rok studiów: Studia ukończone
Miasto uczelni: Zabrze
Uczelnia: Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Pracuję: Tak

Odp.: Czy na tym etapie zmienić lekarza czy się poskarżyć?

Nieprzeczytany postautor: lilith83 » 25 cze 2010, 18:11

Nie moge wziąć, bo pan doktor nigdy nie jestt sam , a jak go poprosze o numer to moga to odebrac ze chce go poderwac itp. Nie chce zeby byly jakies dwuznacznosci. Pamietam taka sytuacje jak moj ojciec przyjechal ze mna (on byl wtedy na konsultacji w gabinecie obok, u innego dentysty a ja u swojego). Po skonczeniu leczenia troszke sobie pozartowalam z doktorem a ta asysta weszla i takim tonem z pretensjami do mnie : "tato juz poszedl". Zmieszalam sie bo przeciez tato byl u swego ja u swego i nie znaczy ze ma na mnie czekac w poczekalni...Wyszlo na to ze jestem dzidziusiem (mam 27 lat) , ktory przychodzi na wizyty z tatusiem...
lilith83
Aktywny
 
Posty: 15
Rejestracja: 23 cze 2010, 11:48
Płeć: Kobieta
Jestem: Pacjent
Tytuł / Specjalizacja: .
Kierunek studiów: .
Rok studiów: -
Miasto uczelni: -
Uczelnia: -
Pracuję: Tak


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do O gabinetach

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

  • Reklama